Hej. Postanowiłam pisać takie opowiadania z życia. Będziecie pisać w komentarzach rady dla bohaterki tego opowiadania,które jest podzielone na dni.
Dzień 1.
Jak zwykle, wstałam wcześnie z nadzieją ,że wszystko będzie w porządku.
Poszłam do toalety i po kilkunastu minutach byłam już gotowa. Zjadłam śniadanie i znowu toaleta....
Akurat zegar pokazywał godzinę 7:30. Zbiegłam ze schodów, ubrałam buty i poszłam zabierając ze stołu moje drugie śniadanie...
Szłam szybko, nie chciałam spóźnić się do szkoły ani , by Patrycja musiała długo na mnie czekać. Patrycja była oczywiście moją przyjaciółką. Przyjaźń tą zawarłyśmy mając 10 lat.
Spojrzałam na zegarek była 7:32, popatrzyłam czy Patrycja stoi przy swojej bramce i czeka na mnie. Zobaczyłam ją, więc jeszcze szybciej szłam.. Doszłam do niej przywitałyśmy się i poszłyśmy do szkoły. W drodze miałyśmy o czym rozmawiać, doszłyśmy do szkoły i rozpoczęłyśmy codzienność. Przebrałyśmy buty, poszłyśmy na lekcję... Wszystko było dla nas nieważne. Miałyśmy siebie, lecz na każdej przerwie czegoś mi brakowało.... Aaa, już wiem czego ! No tak - Patrycji ! Cały czas chodziła z Kingą ( moją byłą przyjaciółką, skończyłam z tym z powodu... to delikatna sprawa ale jeszcze kiedyś ją poruszymy ) i Dominiką ( swoją kuzynką, też moją byłą przyjaciółką- powód ? Po prostu nie pasowałyśmy do siebie. Jej zdaniem bicie kogoś, popychanie oraz obrażanie ( w temacie ty chu*u co ty tu kur*a robisz ty szma*o ) to najlepszy sposób na wyrażanie uczuć.
Więc na każdej przerwie siedziałam sama, wpatrując się w książkę udawałam,że nic mnie to nie obchodzi a tak naprawdę coś od środka pękało ( z powodu zazdrości- wszyscy weseli a ty jedna siedzisz na ławce i nie masz się do kogo odezwać, bardzo chciałabyś zawołać Patrycję- ale nie możesz, nie słyszy Cię... )
W końcu zadzwonił dzwonek. Przyszła Patrycja ale nie miałam czasu, aby z nią porozmawiać. Na lekcji udawałam,że wszystko jest w porządku.
O zajęciach nie będę pisać - nie było nic ciekawego ... Ale później poszłyśmy do domu i pierwszy temat rozmowy to szkoła. Nie chciałam poruszać tematu przerw, wolałam to zostawić w końcu to tylko jeden dzień - oby jeden.Pożegnałam się z Patrycją i poszłam.... Dalej to już obiad-> telewizja-> laptop-> nauka-> toaleta-> kolacja-> toaleta -> telewizja -> laptop -> sen -> .
Kolejny dzień już wkrótce....
A Wy co doradzicie bohaterce? Co ma robić? Zwrócić uwagę Patrycji czy to ignorować ? Proszę o odpowiedzi ;) Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru - Ola !